Dzień 2. Smart Ziemia


Temat dnia


Smart Ziemia poświęcony był pytaniu o rolę nowych technologii w rozwiązywaniu współczesnych kryzysów społecznych i ekologicznych. Punktem wyjścia stało się pytanie, czy sztuczna inteligencja, algorytmy i cyfrowe narzędzia są w stanie nie tylko analizować rzeczywistość, lecz także realnie ją zmieniać. Uczestnicy zastanawiali się nad granicami technologicznego optymizmu oraz nad tym, czy wobec najważniejszych wyzwań XXI wieku – wojny, kryzysu klimatycznego, migracji czy rozpadu więzi społecznych – decydujące znaczenie mają dane i technologie, czy raczej ludzka odpowiedzialność, pamięć i wspólne działanie.


Wykład
Walancina Maroz – „Teatr jako przestrzeń dyskusji społecznej. Teatr społeczny i polityczny”
Walancina Maroz przedstawiła historię teatru jako miejsca publicznej debaty – od antycznej agory, gdzie przedstawienie było wspólnym namysłem nad problemami polis, po współczesny teatr społeczny i polityczny. Zwróciła uwagę, że przez wieki teatr stopniowo tracił swój obywatelski charakter. Zamknięcie go w budynku, wyraźny podział na scenę i widownię oraz oddzielenie aktorów od publiczności sprawiły, że przestał być przestrzenią wspólnego działania.
Przełom nastąpił w XX wieku za sprawą twórców teatru zaangażowanego, przede wszystkim Augusto Boala, który stworzył forum teatr, teatr gazetowy czy teatr legislacyjny. W tych formach widz przestawał być biernym odbiorcą, stając się współtwórcą wydarzenia i uczestnikiem społecznej zmiany.
Druga część wykładu poświęcona była historii białoruskiego teatru społecznego – od Wolnego Teatru, przez Laboratorium Teatru Społecznego, po teatr polityczny po 2020 roku i działalność artystów na emigracji. Maroz podkreśliła, że obecnie niezależny teatr społeczny w samej Białorusi praktycznie nie może istnieć, a jego funkcję przejęły środowiska emigracyjne, które próbują zachować przestrzeń wolnej debaty i pamięci.


Perspektywa interpretacyjna i dyskusja:
Na pierwszy rzut oka temat Smart Ziemia wydaje się koncentrować na technologii, natomiast wykład Walanciny Maroz dotyczył historii teatru społecznego. W rzeczywistości oba zagadnienia łączyło wspólne pytanie: czy narzędzia zmieniają świat, czy robią to ludzie?
Sztuczna inteligencja potrafi analizować ogromne zbiory danych, przewidywać zagrożenia i wspierać podejmowanie decyzji. Nie potrafi jednak zastąpić społecznej odpowiedzialności ani stworzyć wspólnoty. Tym właśnie zajmuje się teatr społeczny. Nie oferuje gotowych rozwiązań, lecz tworzy przestrzeń, w której ludzie mogą wspólnie rozmawiać, konfrontować odmienne doświadczenia i wyobrażać sobie możliwe zmiany.
Drugiego dnia laboratorium technologia nie była więc celem samym w sobie. Stała się punktem odniesienia dla refleksji nad pamięcią, odpowiedzialnością i znaczeniem bezpośredniego spotkania. Jeśli sztuczna inteligencja gromadzi informacje, teatr próbuje nadać im sens. Jeśli algorytmy opisują rzeczywistość, teatr pyta, jak chcemy w tej rzeczywistości żyć.


Etiudy teatralne


Maksim Shyshko
Autorski monolog Maksima Shyshki przyjął formę prowokacyjnego stand-upu połączonego z wywiadem prowadzonym z samym sobą. Performer świadomie przekraczał granice komfortu, rezygnując z teatralnej fikcji na rzecz brutalnej szczerości.
Centralnym pytaniem etiudy była rola artysty wobec cierpienia drugiego człowieka. Czy teatr naprawdę zmienia świat, czy jedynie daje twórcy poczucie sprawczości? Performer mówił o zawodzie aktora jako nieustannym odsłanianiu własnej prywatności i emocji, zastanawiając się, gdzie przebiega granica między autentycznością a zawodową autokreacją.
Monolog nie przynosił odpowiedzi. Jego siłą była gotowość do publicznego ujawnienia własnych wątpliwości i słabości. Powstała forma balansująca między performansem, spowiedzią i manifestem, w której najważniejszym tworzywem stała się prawda osobistego doświadczenia.
Sam autor określił laboratorium jako jedyne miejsce, w którym może pozwolić sobie na podobny eksperyment. Podkreślał, że właśnie możliwość ryzyka i artystycznego odsłonięcia stanowi największą wartość tej metody pracy.


„Pamięć analogowa”

Druga etiuda podejmowała problem pamięci w epoce cyfrowej. Performerzy budowali wspólne archiwum, zapisując na tablicy nazwiska, daty i fragmenty historii związanych z Białorusią. Stopniowo okazywało się jednak, że najważniejszym nośnikiem pamięci nie są zapisy ani urządzenia elektroniczne, lecz ludzie obecni na scenie.
Szkic przeciwstawiał cyfrowym bazom danych pamięć żywą – przekazywaną poprzez opowieść, głos i wspólne doświadczenie. Powstawało pytanie, co stanie się z historią, jeśli wyłączymy komputery, serwery i telefony. Odpowiedź pozostawała optymistyczna: dopóki istnieje wspólnota ludzi gotowych opowiadać swoje historie, pamięć nie ginie.
 
Podsumowanie
Drugi dzień laboratorium pokazał, że najważniejszym zasobem teatru pozostaje spotkanie ludzi. Zarówno wykład Walanciny Maroz, jak i powstałe etiudy dowodziły, że technologia może wspierać komunikację, lecz nie zastąpi rozmowy, współodczuwania ani wspólnego przeżywania doświadczeń.
W wypowiedziach uczestników powracał motyw niezwykle intensywnego procesu grupowego. Praca z osobami mieszkającymi w różnych krajach i funkcjonującymi w odmiennych środowiskach pokazała, że mimo różnic doświadczeń możliwe jest szybkie budowanie wspólnego języka. Rozmowy, prowadzone przez większą część dnia, okazały się równie ważnym elementem laboratorium jak sam pokaz.
Jedna z uczestniczek podkreślała, że tego dnia spektakl powstał właściwie w ostatniej chwili, ponieważ najistotniejszy był proces wspólnego zastanawiania się nad pytaniem: „Czym jest dla mnie życie?”. Odpowiedzi nie przyniosły ani technologie, ani gotowe scenariusze, lecz spotkanie z drugim człowiekiem i możliwość wypowiedzenia tego, co zwykle pozostaje niewypowiedziane.
Drugiego dnia laboratorium wyraźnie ujawniła się jedna z podstawowych zasad jego metody: najpierw rodzi się rozmowa, potem teatr. To właśnie dialog staje się początkiem działania scenicznego i nadaje sens wszystkim wykorzystywanym środkom – zarówno analogowym, jak i cyfrowym.