Dzień 4. Zero waste – zero ludzi?


Temat dnia
Czwarty dzień laboratorium odbywał się pod hasłem „Zero waste – zero ludzi?”. Punktem wyjścia była refleksja nad mechanizmami wykluczenia – nie tylko w kontekście przemian społecznych i ekologicznych, ale przede wszystkim wobec ludzi, których historie, języki i doświadczenia zostają uznane za niewidoczne lub nieważne. Uczestnicy zastanawiali się, jak teatr może przywracać głos osobom i wspólnotom pozostającym na marginesie oraz w jaki sposób opowiadać o tożsamości, pamięci i przynależności.


Wykład
Aneta Prymaka-Oniszk – „Milczące pogranicze: losy mieszkańców Podlasia”
Aneta Prymaka-Oniszk opowiedziała o historii białoruskiej mniejszości na Podlasiu oraz o doświadczeniu dorastania pomiędzy różnymi tożsamościami kulturowymi. Punktem wyjścia stały się osobiste wspomnienia autorki, która już jako dziecko miała świadomość, że nie odnajduje siebie w dominujących polskich narracjach narodowych.
Wykład nawiązywał do dwóch książek autorki. Pierwsza, Bieżeństwo 1915. Zapomniani uchodźcy, poświęcona została losom ponad dwóch milionów ludzi zmuszonych do opuszczenia swoich domów podczas I wojny światowej. Prymaka-Oniszk pokazała, że doświadczenie uchodźstwa nie kończy się wraz z powrotem – człowiek wraca do miejsca, które przestało być jego domem, a sam również nie jest już tą samą osobą.
Druga książka, Kamienie musiały polecieć. Wymazywana przeszłość Podlasia, podejmuje temat pamięci o mniejszościach narodowych i mechanizmów wykluczania ich historii z oficjalnej narracji. Autorka zwróciła uwagę, że państwowe mity często upraszczają przeszłość, pozostawiając poza nią doświadczenia grup mniejszościowych. Wspólnym przesłaniem obu książek jest potrzeba zachowania pamięci i prawa do opowiadania własnej historii.
Perspektywa interpretacyjna i dyskusja
Temat dnia oraz wykład Anety Prymaki-Oniszk łączyło pytanie o to, kto ma prawo być widziany i słyszany. Hasło „Zero waste – zero ludzi?” zostało odczytane metaforycznie – jako sprzeciw wobec społecznego „wyrzucania” ludzi, ich języków, biografii i doświadczeń poza główny nurt pamięci.
Podczas dyskusji uczestnicy rozmawiali o doświadczeniu pogranicza, emigracji i życiu pomiędzy kulturami. Powracały pytania o to, co dzieje się z człowiekiem, który traci język, dom lub poczucie przynależności, oraz czy możliwy jest powrót do miejsca, które przez lata uległo zmianie. Rozmowa dotyczyła również pamięci rodzinnej – historii przekazywanych podczas spotkań rodzinnych i pogrzebów, które często pozostają jedynym świadectwem przeszłości niewpisanej do oficjalnych podręczników historii.


Etiudy teatralne


Pokaz 1. Kim jestem?
Mężczyzna klęczy nad wiadrem wypełnionym piaskiem i rozpoczyna gorączkowe poszukiwania, wielokrotnie zadając sobie pytanie: „Kim jestem?”. Początkowo jego ruchy są spokojne i uważne, jednak z każdą chwilą stają się coraz bardziej gwałtowne i chaotyczne. Bohater nerwowo przesypuje piasek przez dłonie, próbuje zatrzymać jego drobiny, wypełniając nimi własne kieszenie. Finał przynosi wyciszenie – pozostając na kolanach, ponownie wypowiada to samo pytanie, pozostawiając je bez odpowiedzi.


Pokaz 2. Kim jesteś?
Etiuda rozpoczyna się kameralną sceną dwóch dziewczynek siedzących w świetle stojącej lampy. Za ich plecami słychać ciche odgłosy przypominające skrzypienie, szuranie i stukanie. Z ciemności stopniowo wyłaniają się anonimowe dłonie, które zaczynają ingerować w przestrzeń bohaterek.
Dziewczynkom zadawane są kolejne pytania: „Kim jesteś?”, „Kim jesteś?”, „Czy to jest smaczne?”. Jedna z rąk wkłada jednej z nich do ust ziemniaka, nie oczekując odpowiedzi. Pojawiają się następne głosy, pytania nakładają się na siebie i przechodzą w coraz głośniejszy hałas. Performerki tracą możliwość odpowiedzi, a ich głos zostaje zagłuszony przez narastający szum.
W finale na głowy dziewczynek zakładane są plastikowe worki. Bohaterki powoli osuwają się na podłogę, a światło gaśnie.


Pokaz 3. Sepia

Etiuda oparta została na bardzo oszczędnych środkach wyrazu. Kobieta siedzi nieruchomo na krześle, obok niej stoi mężczyzna, który przez cały czas trzyma dłoń na jej ramieniu.
Najważniejszym elementem przedstawienia jest nagranie audio. Bohaterka opowiada historię swojej babci, której sposób mówienia jako dziecko nieustannie poprawiała. Dopiero po latach, podczas studiów, dowiedziała się od wykładowcy, że język babci był autentyczną odmianą języka białoruskiego. W dalszej części nagrania wspomina śmierć babci oraz własne doświadczenie emigracji. Opowieści towarzyszy płacz narratorki.
Przez cały czas wykonawcy pozostają niemal nieruchomi, budując przedstawienie wyłącznie poprzez obecność, ciszę i słowo.


Podsumowanie
Czwarty dzień laboratorium poświęcony był pamięci, tożsamości i doświadczeniu pogranicza. Zarówno wykład Anety Prymaki-Oniszk, jak i powstałe etiudy pokazywały, że historia składa się nie tylko z wielkich wydarzeń, lecz przede wszystkim z indywidualnych losów, rodzinnych opowieści i języków przekazywanych między pokoleniami.
W podsumowującej dyskusji uczestnicy rozmawiali o relacjach między „tutejszymi” a „innymi”, o doświadczeniu utraty domu oraz o pytaniu, czy możliwy jest powrót do miejsca, które zmieniło się wraz z człowiekiem. Powracał również motyw pamięci rodzinnej – historii opowiadanych podczas pogrzebów i spotkań rodzinnych, które stają się nośnikiem lokalnej tradycji i tożsamości. Tego dnia teatr stał się przestrzenią odzyskiwania głosu dla historii, które przez długi czas pozostawały przemilczane.